Cage the Elephant – Come A Little Closer

Tych pięciu panów z Kentucky znanych jest przede wszystkim z przeboju "Ain't No Rest for the Wicked", który pojawił się na listach przebojów parę lat temu. Jeśli chodzi jednak o całe płyty to jakiegoś wielkiego szału nie było. Owszem, grają przyjemnie, w miarę przebojowo, ale ani to zachwycające nie jest, ani wyjątkowo powalające, a już … Continue reading Cage the Elephant – Come A Little Closer

Eminem – Rap God

Eminem jest wybitnym artystą, co do tego nie ma wątpliwości, jednak mimo to, od kilkunastu lat próbuje nagrać płytę, która dorówna jego dokonaniom z połowy lat 90. Chyba wszyscy, którzy jako tako interesują się muzyką amerykańską czekali na Relapse, czy Recovery. Sam byłem bardzo zawiedziony. Brakowało tam tej ostrości i oryginalności z The Marshall Mathers … Continue reading Eminem – Rap God

MGMT – Alien Days

MGMT przebyli bardzo długą drogę od momentu wydania swojego debiutu Oracular Spectacular, a było to zaledwie sześć lat temu. Wszyscy pamiętamy wybitne "Time to Predent" czy "Kids". Od samego początku był to zespół nagrywający neo-psychodelię, ale nie szaleli. Tworzyli znakomite piosenki przy wykorzystaniu tej stylistyki. Na drugim albumie, Congratulations, pozwolili sobie na nieco więcej, przez … Continue reading MGMT – Alien Days

Elvis Costello and the Roots – Wise Up Ghost

Bardzo długo nie mogłem się zabrać za przesłuchanie tego albumu, a jak już wreszcie się przełamywałem, to wyłączałem po kilku utworach. Nie mam pojęcia czemu. Utwory są tu znakomite, legendarny Elvis Costello z nie mniej legendarnymi the Roots brzmią świetnie. Być może ogrom i rozmach całego przedsięwzięcia mnie nieco przerósł. Mamy tu do czynienia z … Continue reading Elvis Costello and the Roots – Wise Up Ghost

Danny Brown – Gremlins

Danny Brown to, mimo dopiero trzech albumów na koncie, bardzo ważna postać we współczesnym hip-hopie. Krytycy prześcigają się w zachwytach nad jego dokonaniami, dając mu same najlepsze oceny. Jego debiut może i nie był wielkim hitem, ale drugi album, XXX, stał się przebojem w podziemnym hip-hopie. Obydwa zostały wydane przez samego Browna, własnym nakładem. Trzeci, … Continue reading Danny Brown – Gremlins

Lee Ranaldo and the Dust – The Rising Tide

Zabierając się za ten album, oczekiwałem kolejnego smęcenia, które, nie wiedzieć czemu, zatrzymało się w podziemiu lat 80. Nic wnoszącego, w tym temacie powiedziano już wszystko, a to będą kolejne niepotrzebne pochodne albumów z czasów świetności Sonic Youth. Lee Ranaldo, czyli gitarzysta wspomnianego legendarnego zespołu, który aktualnie zawiesił swoją działalność na nieokreślony czas, postanowił w … Continue reading Lee Ranaldo and the Dust – The Rising Tide

Mark Lanegan – Deepest Shade

Przygotujcie chusteczki, będą łzy wzruszenia. Zaledwie rok po premierze Blues Funeral Mark Lanegan wraca z nowym albumem pt. Imitations. To jednak nie jest zwykły album. Znajdziecie na nim same covery, w bardzo delikatnych, intrygujących aranżacjach. Jest spokojnie, delikatnie, wręcz melancholijnie. Niech nie zwiedzie was tytuł, wersje, które tu znajdziecie znacząco różnią się od oryginałów. To … Continue reading Mark Lanegan – Deepest Shade

Justin Timberlake – True Blood

Nie mam pojęcia Justin Timberlake nagrał drugą część The 20/20 Experience. Projekt owszem, jest bardzo ambitny i udany, a oczekiwania po FutureSex/LoveSounds były niewiarygodne, ale trzeba wiedzieć kiedy skończyć. W niektórych serwisach pojawiły się nawet opinie, że pierwsza część była lepsza od krążku z 2006 roku. Ryzykownie. Fakt, było dojrzalej, kompozycje były bardziej rozbudowane, niesamowicie … Continue reading Justin Timberlake – True Blood

David Bowie – Love Is Lost (Hello Steve Reich Mix by James Murphy)

Jako, że to blog o muzyce amerykańskiej to praktycznie wszystkie dłuższe wpisy poświęcone są tylko właśnie tamtejszym płytom czy piosenkom. W tym przypadku zrobię wyjątek, ale tylko połowiczny, bowiem chcę opisać remiks brytyjskiej piosenki przez amerykańskiego artystę. W miniony czwartek opublikowany został remiks utworu "Love Is Lost" Davida Bowiego, z jego nowej płyty The Next … Continue reading David Bowie – Love Is Lost (Hello Steve Reich Mix by James Murphy)

Drake – Hold On, We’re Going Home

Nie wiem, mnie Drake jakoś nie zachwyca. Słyszałem kilka jego utworów z jego słynnej płyty Take Care z 2011 roku i jakoś mnie nie zachwyciło. Album ten zebrał wręcz niewiarygodne oceny, a krytycy z całego świata prześcigali się w zachwytach. Nowy krążek Drake'a był więc niesamowicie wyczekiwany. Prześciganie się w domysłach, wycieki pojedynczych piosenek, ogromne … Continue reading Drake – Hold On, We’re Going Home

Portugal. The Man – Creep In A T-Shirt

Puściłem sobie tę płytę tak o, od niechcenia. Kolejny album zespołu, który znam z kilku fajnych piosenek. Wiedziałem, że są z Alaski i grają przyjemnego rocka, nic więcej. A tu się okazało, że ich najnowszy album to jednak osiągnięcie, o którym warto i trzeba napisać. Evil Friends to ich ósmy krążek, podczas 8-letniej kariery [sic!]. Jest … Continue reading Portugal. The Man – Creep In A T-Shirt

Janelle Monáe – Q.U.E.E.N.

Szał na Janelle Monáe rozpoczął się wraz z premierą jej debiutanckiego albumu The ArchAndroid w 2010 roku. Pochwał i zachwytów nie było końca, do mnie ta płyta jednak jakoś nie przypadła wyjątkowo do gustu. Reaktywacja szału miała miejsce parę miesięcy temu, wraz z zapowiedzią pojawienia się na rynku kontynuacji albumu z 2010 roku pod tytułem … Continue reading Janelle Monáe – Q.U.E.E.N.

Eleanor Friedberger – She’s a Mirror

Eleanor Friedberger kontynuuje swoją podróż w proste chwytliwe kompozycje. Pierwotnie współtworzyła wraz z bratem Matthew zespół The Fiery Furnaces, znany z kombinowania, mieszania i wariowania. Ich szalone albumy były bardzo ciężką lekturą dla niewprawionych słuchaczy, rzeczą, przez którą trzeba było się długo przebijać, ale mimo to bardzo wdzięczną. Po jedenastu latach kariery w tym duecie, … Continue reading Eleanor Friedberger – She’s a Mirror

Julia Holter – Horns Surrounding Me

Biję się w pierś. Miałem okazję zobaczyć Julię Holter na żywo. Mało tego, widziałem Julię Holter na żywo. Nie słuchałem jej nigdy wcześniej, więc poszedłem w ciemno. Występ mnie jakoś nie powalił szczerze mówiąc, więc zważywszy, że byłem na festiwalu, to poszedłem posłuchać czegoś innego. Gdybym tylko posłuchał Loud City Song wcześniej. Dobra, przyznam, że … Continue reading Julia Holter – Horns Surrounding Me

Forest Fire – Annie

Forest Fire to dość mało znany nowojorski zespół, grający szeroko pojętą eksperymentalną muzykę rockową z sporą domieszką psychodelii. Trafiłem na nich zupełnie przypadkowo, przeglądając najnowsze wydawnictwa, które ukazały się na Spotify. Tam właśnie spostrzegłem album Screens. Sprawdziłem jakie oceny zebrał i okazało się, że wszystkie z nielicznych recenzji prześcigały się w zachwytach, a same noty nie … Continue reading Forest Fire – Annie

Kaskade – No One Knows Who We Are (Kaskade Atmosphere Mix)

W miniony czwartek, 12 września Kaskade po raz drugi zdobył tytuł najlepszego amerykańskiego DJa, po sukcesie z 2010 roku. W atmosferze tego wszechobecnego uznania, muzyk powraca z nowym albumem Atmosphere, który miał premierę 10 września. Przyznaję, że nie do końca swobodnie poruszam się po rejonach elektroniki tego typu. Owszem, słucham od czasu do czasu artystów … Continue reading Kaskade – No One Knows Who We Are (Kaskade Atmosphere Mix)

Volcano Choir – Byegone

Justin Vernon to bardzo zapracowany człowiek. Poza własnymi płytami występuje na dziesiątkach innych jako gość specjalny, chociażby u Kanye Westa, czy Colina Stetsona, o którym niedawno pisałem. Wszyscy oczywiście najlepiej znają Vernona z jego projektu Bon Iver, którym zachwycił setki krytyków i nie tylko. Nie ma co zaprzeczać, że obydwie płyty tego projektu to rzeczy … Continue reading Volcano Choir – Byegone

Emmylou Harris & Rodney Crowell – Black Caffeine

Kiedy wspólną płytę postanawiają nagrać dwie legendy muzyki, to efekt musi być co najmniej interesujący. Tak właśnie stało się w przypadku Emmylou Harris i Rodney'a Crowella, którzy wspólnie wydali album Old Yellow Moon. Z miejsca zostało okrzyknięte, może nie tyle najlepszą, ile jedną z najważniejszych płyt country/folku tego roku. Po pierwszym przesłuchaniu od razu można … Continue reading Emmylou Harris & Rodney Crowell – Black Caffeine

Bob Dylan – Pretty Saro

Bob Dylan nagrał ten utwór podczas sesji nagraniowej do, nie ukrywajmy, słabej płyty Self Portrait z 1970 roku. Nie wiedzieć czemu, "Pretty Saro" nie znalazła się ostatecznie na albumie, a sama piosenka nie została nigdy opublikowana i przeleżała w cieniu 43 lata aż do momentu publikacji The Bootleg Series Vol. 10 – Another Self Portrait … Continue reading Bob Dylan – Pretty Saro

Arcade Fire – Reflektor

Czekaliśmy na ten singiel w ogromnym napięciu. Cała otoczka stworzona przez Kanadyjczyków przed premierą pozwalała nam sądzić, że czeka nas coś wielkiego. Arcade Fire przyzwyczaiło nas zresztą do tego, że to zespół, który nie zawodzi, o czym pisałem kilka tygodni temu. I tak, po trzech wybitnych i bardzo zróżnicowanych albumach doczekaliśmy się pierwszego singla z … Continue reading Arcade Fire – Reflektor

Ashley Monroe – Used

Może i nie jestem specjalistą w muzyce country, ale jakoś powoli próbuję się uczyć jej historii, fenomenu i znaczenia. Słucham sobie co jakiś czas klasyki tego gatunku, jak również nowszych wydawnictw. W tym roku wyjątkowo dużo ciekawych i przez wielu nazywanych jako przełomowe albumy ujrzało światło dzienne. Tak się jakoś złożyło, że sam w tym … Continue reading Ashley Monroe – Used

Laura Veirs – Shape Shifter

Laurą Veirs zainteresowałem się po premierze jej wybitnej płyty July Flame z 2009, którą serdecznie wam polecam. Pani przygrywa sobie spokojnie na gitarze z drobną pomocą zespołu w tle. Później nagrała nieco słabszą Tumble Bee w 2011, ale to pomińmy. W tym roku powróciła z najnowszym wydawnictwem pt. Warp & Weft. Ten album to powrót … Continue reading Laura Veirs – Shape Shifter

The Dodos – Confidence

Pamiętam, że słuchałem ich drugiej płyty, Visiter z 2008 roku, i to nawet chyba z kilka razy. Zebrała dość dobre oceny, więc czemu nie spróbować. Takie zwykle granie, raczej niezapadające w pamięć. Indie rock, tudzież pop rock, którego na pęczki na dzisiejszej scenie muzycznej. Poprawnie, ale bez kombinowania, bez eksperymentowania, jak również bez szału. The … Continue reading The Dodos – Confidence

Alela Diane – The Way We Fall

Każdego roku na rynek wychodzi kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset płyt, nagrywanych w stylu charakterystycznym dla Aleli Diane. Spokojny, nowoczesny folk, skromne aranżacje, odrobina indie, być może trochę psychodelii. Jeśli ktoś jej jeszcze nie zna, to polecam z całego serca. Taka muzyka to zazwyczaj proste granie na gitarze z uroczymi melodiami, które, niestety, po dwóch-trzech przesłuchaniach … Continue reading Alela Diane – The Way We Fall

Earl Sweatshirt – Hoarse

Thebe Neruda Kgositsile, znany jako Earl Sweatshirt to młody, zaledwie 19letni raper z Los Angeles. Kiedy miał 15 lat, Tyler, The Creator zwrócił uwagę na jego stronę na MySpace i zaprosił go do współpracy. Earl stał się jednym z członków kolektywu Odd Future, o którym ostatnimi czasy było dość głośno. Muzyk stawał się coraz bardziej … Continue reading Earl Sweatshirt – Hoarse

Colin Stetson – To See More Light

Colin Stetson nagrywał z jednymi z największych postaci we współczesnej muzyce. Tego urodzonego w Ann Arbor, Michigan, a aktualnie mieszkającego i tworzącego w Montrealu artystę można usłyszeć na albumach Toma Waitsa, Arcade Fire, Feist, Bon Iver, czy TV On the Radio. Jako saksofonista jest niesamowicie interesującym muzykiem. Pierwszy raz usłyszałem o nim przy okazji OFF … Continue reading Colin Stetson – To See More Light

John Mayer – I Will Be Found (Lost At Sea)

Ostatnio coraz częściej dochodzę do wniosku, że dobry pop nie jest zły. Mniejsza z tym czy czegoś wypada słuchać czy nie. Ważne czy ma się przyjemność ze słuchania konkretnej muzyki, a przecież pop z definicji ma być łatwo przyswajalny. To jest temat na osobną dyskusję. Czemu o tym mówię? Do rąk dostałem ostatnio bardzo przyjemną, … Continue reading John Mayer – I Will Be Found (Lost At Sea)

Pearl Jam – Mind Your Manners

Po czterech latach od ostatniej płyty, Pearl Jam potwierdzili, że w październiku wracają z nowym krążkiem pt. Lightning Bolt. Oj wrócili. Właśnie dostaliśmy do rąk pierwszy singiel, promujący to wydawnictwo, no i parę rzeczy trzeba przyznać. Panowie z Seattle dawno nie brzmieli tak ostro, bardzo dawno. Nawet stosunkowo ostry The Fixer, Gonna See My Friend z Backspacer … Continue reading Pearl Jam – Mind Your Manners

Deafheaven – Vertigo

Co jak co, ale o black metalu chyba tu jeszcze nie pisałem. Dobra, Deafheaven to bardzo specyficzna odmiana black metalu. Dla nich ten styl to raczej punkt wyjściowy do eksplorowania innych, przeróżnych obszarów muzycznych. Panowie z San Francisco trudnią się raczej tworzeniem muzyki przekraczającej granice black metalu w stronę shoegaze, post-metalu, post-rocka. Niesamowicie interesujący projekt, … Continue reading Deafheaven – Vertigo

City and Colour – Two Coins

Sesja się zaczęła i znowu musiałem na jakiś czas zarzucić tworzenie wpisów, ale już wracam, i to z nie byle czym. Wreszcie znalazłem chwilę, żeby przesłuchać kolejną dawkę najnowszych wydawnictw i moją uwagę zwrócił City and Colour. Jest to przydomek Dallasa Greena, kanadyjskiego gitarzysty, który nagrywa w szeroko pojętym nurcie akustycznego rocka, folk-rocka, folk-popu, nazywajcie … Continue reading City and Colour – Two Coins