The Best of 2013: Songs #25 – #11

25. Eels – The Turnaround

Znakomita ballada z podniosłym i wstrząsającym finałem. Prosty pomysł na utwór, zaledwie kilka akordów i krótkie przejście. Eels pokazują jak stworzyć znakomity utwór bez wielkich eksperymentów, jak poruszać operując prostymi środkami i niesamowitą ilością emocji, które towarzyszą tej muzyce od pierwszej do ostatniej sekundy. Dowód na to, że warto słuchać albumów, które być może nie są wybitne, bo gdzieś w środku można znaleźć jedną z najpiękniejszych kompozycji roku.

24. John Grant – Pale Green Ghosts

Świetny klimat, jeszcze lepszy wokal i znakomite instrumentarium, które sprawia, że człowiek aż targnie się do tańczenia. Z początku przypominała mi Birds zespołu Elbow, być może nie dorównuje jej w klasie, ale to sugeruje już czego możemy się spodziewać. Rozbudowana aranżacja łamie bariery między transową elektroniką a żywimy instrumentami, tworząc świetny, znakomicie wkręcający się do głowy utwór. Gdyby cała płyta była na takim poziomie, byłby jeden z najlepszych albumów roku.

23. The Mavericks – Call Me When You  Get to Heaven

Legenda tex-mex powróciła w wielkim stylu, serwując nam bardzo porządny album, którego finał w postaci tej piosenki wgniata w fotel. Ponad 8 minut, które kończą się chóralnym wyśpiewaniem tytułu utworu, wywołuje dreszcze na plecach. Hymn, który zarówno zachwyca, wzrusza, jak również porusza. Wykonanie, nie tylko to wokalne, ale również instrumentalne jest absolutnie niesamowite. Zdecydowanie najlepszy finał płyty w tym roku, monumentalne zakończenie godne legendy.

22. Paramore – Still Into You

Znakomita piosenka, prosta, skoczna, niesamowicie przyjemna w odbiorze, a przy tym wszystkim świetnie pomyślana i niebanalna. Paramore nie tylko całą płytą, ale też pojedynczymi utworami udowodnili, że w pop punku można dotknąć artystycznych wyżyn. Dużej mierze na pewno pomogła świetna produkcja, która sprawia, że brzmienie jest lekkie, nowoczesne, przy zachowaniu masywności i mocy.  Lekka, przyjemna, świetna.

21. Depeche Mode – Should Be Higher

Mimo tak wielu znakomitych płyt, statusu legendy, kilkudziesięciu lat kariery, Depeche Mode wciąż potrafi nagrywać piosenki świeże, z rozmachem, agresywne i sugestywne. “Should Be Higher” to najlepszy reprezentant najnowszej płyty tego zespołu, która może nie jest osiągnięciem wybitnym, ale na pewno zawiera wybitne piosenki, jak ta. Jedna z najlepszych kompozycji Depeche Mode ostatnich kilku lat, zdecydowanie.

20. Pulp – After You

Pulp co prawda nie nagrali żadnej nowej płyty od 2001 roku, ani nawet nie napisali nowej piosenki, ale za to wydali nowy utwór. Jest to utwór, skomponowany w 2000 roku, który postanowili wreszcie opublikować. Za produkcję odpowiadał James Murphy i wspólnie z Brytyjczykami stworzył znakomity, taneczny numer, pokazujący jak wielką klasę prezentował i wciąż prezentuje Pulp, tylko wyostrzając apetyt na ich nową płytę, za którą cały czas trzymamy kciuki.

19. Hot Chip – Dark and Stormy

Brytyjczycy z płyty na płytę nagrywają coraz lepsze rzeczy. Ich ostatni album In Our Heads zebrał wręcz genialne oceny. Nie opadł jeszcze kurz, a już opublikowali nowy singiel. Nie ma on żadnego związku z poprzednią czy następną płytą. Jest to natomiast jedna z najlepszych kompozycji w karierze Hot Chip. Mroczny, taneczny, wkręcający, przebojowy, czyli wszystko, czego chcielibyśmy po tym zespole.

18. How to Destroy Angels – Ice Age

Trent Reznor to wybitny artysta, wizjoner, którego każde nowe dzieło wzbudza ogromne emocje. Nie inaczej było w przypadku How to Destroy Angels, z którym wydał w tym roku album Welcome Oblivion. Sam w sobie może nie jest tak dobry, ale utwór “Ice Age” zasługuje na ogromne brawa. Niemal 7 minut jednostajnego rytmu, bez perkusji, bez basu, jedynie jeden niezidentyfikowany instrument strunowy. Na koniec monumentalny finał, pozostają tylko dreszcze na plecach i pytanie co właśnie się stało, czego było się świadkiem, czego się doświadczyło. To trzeba usłyszeć na własne uszy.

17. Elton John – Home Again

Utwór piękny, klasyczny, prosty. Elton John ma dar do tworzenia kompozycji, które od razu wpadają w ucho, jednocześnie nie popadając w sztampowość czy banalność. “Home Again” to znakomita kompozycja, jedna z najlepszych jakie Eltonowi udało się napisać w przeciągu ostatnich, być może nawet kilkunastu lat. Świetny tekst, świetna, minimalistyczna aranżacja, równie świetne wykonanie.

16. Soweto Kinch – Invidia

Genialne połączenie hip-hopu z jazzem, a nawet elementami muzyki poważnej. Soweto Kinch stworzył przeambitne arcydzieło z The Legend of Mike Smith, a “Invidia” jest jednym z najlepszych jego momentów. Znakomity, eksperymentalny bit, wraz z niecodziennymi wstawkami żywych instrumentów i świetnym rapem, tworzą dzieło, które spokojnie można nazwać jednym z najlepszych hip-hopowych utworów roku.

15. Nine Inch Nails – Copy of A

Pierwszy, pełnowymiarowy utwór na najnowszym albumie NIN definiuje wszystko to, co najlepszego można spotkać na Hesitation Marks. Jest transowo, mrocznie, industrialnie, agresywnie, ale znajdziemy tu także świetny, chwytliwy refren, który nadaje całości lekkości i ułatwia odbiór. Tekst również zasługuje na uznanie. “Copy of A” to kumulacja najlepszych cech najnowszej działalności NIN.

14. Daft Punk – Giorgio By Moroder

Możecie się zastanawiać, czemu w podsumowaniu nie uwzględniłem “Get Lucky”, mimo to, że uważam ten utwór za zdecydowanie jeden z najlepszych w tym roku. Nie zrobiłem tego jednak dlatego, że chciałem wskazać za jeden z najbardziej zaawansowanych artystycznie utworów na nowej płycie Daft Punk. “Giorgio by Moroder” to genialnie pomyślany utwór, wielokrotnie złożony, opowiadający historię muzyki słowami Giorgio Morodera, legendy muzyki elektronicznej. Lekcja muzyki, która dostarcza niesamowitej przyjemności i niezapomnianych emocji, dreszcze.

13. Villagers – Nothing Arrived

Prosty utwór, bardzo springsteenowski, na pierwszy rzut oka radosny, ale kiedy wgłębimy się w tekst zobaczymy mrok i przerażenie płynące z tej muzyki. To właśnie fascynuje w “Nothing Arrived”, ta chwytliwość i przebojowość, która jednocześnie przekazuje mroczne treści. Przy okazji genialnie się tego słucha, melodia od razu wpada w ucho, a aranżacja zachwyca swoją lekkością i przystępnością.

12. The Drones – I See Seaweed

The Drones na swojej najnowszej płycie pokazali, że stać ich na tworzenie potężnych kompozycji, które swoją mocą i masywnym brzmieniem wgniatają w fotel, jednocześnie zachwycając swoim artystycznym i poetyckim rozmachem. “I See Seaweed” to pierwszy utwór na tym albumie i najlepiej prezentuje o co chodziło australijskiemu zespołowi. Ta kompozycja poraża, przeraża i porusza.

11. Eminem – Rap God

Eminem powrócił w wielkim stylu, czego najlepszym przykładem nie są te najbardziej przebojowe utwory, ale właśnie “Rap God”, ambitna i dość alternatywna kompozycja. Sama budowa utworu nie jest zbyt złożona, ale bazując właśnie na prostych rozwiązaniach Eminem tworzy genialne i przełomowe dzieło. Produkcja jest wybitna, kompozycja świetna, a wykonanie fenomenalne (omijając już nawet rekord Guinnessa w szybkości rapowania). Absolutny kanon Eminema, jedna z jego najlepszych kompozycji w karierze, na pewno jeden z najbardziej ambitnych i najlepiej zrealizowanych.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s