Country ma się dobrze

Amerykańskie NPR opublikowało ostatnio zestawienie 50 utworów, które podobały im się najbardziej w 2013 roku jak do tej pory. Bardzo przyjemna, nieoczywista lista, którą można sobie odsłuchać na Spotify. Znalazłem tam kilka pozycji, o których istnieniu naprawdę nie miałem pojęcia wcześniej. Jak to Amerykanie mają w swoim zwyczaju, na liście znalazło się trochę utworów w stylu country, tak mało popularnym w naszym, europejskim kręgu kulturowym. Zachęcony kilkoma utworami postanowiłem zapoznać się z wyróżnionymi autorami i jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony. Często spotykam się z opiniami, że tak naprawdę muzyka country skończyła się wraz z Johnnym Cashem, Patsy Cline i innymi legendami ich pokroju; że nie istnieje coś takiego jak dobra, współczesna scena country, a wszystkie nowe utwory country brzmią strasznie cukierkowato, plastikowo, wręcz śmiesznie. Nieprawda. Jakoś nie czuję się specjalnie na siłach, żeby opowiadać tutaj o historii współczesnego country, ale jedno mogę powiedzieć, że naprawdę jest czego słuchać.

Jamey Johnson
Jamey Johnson

Jak już piszę taki tekst, to absolutnie muszę wspomnieć o jednym z najlepszych albumów country ostatnich kilkunastu lat, czyli The Guitar Song Jamey Johnsona z 2010 roku. Płyta, która zebrała fantastyczne oceny, jest często określana jako rewitalizacja stylu, otwarcie go na nowe kierunku, coś przełomowego i przełamujące bariery, trafiające w gusta osób, które na co dzień nie obcują z country. Na dwóch krążkach znalazło się aż 25 utworów, zarówno nowych kompozycji, jak i autorstwa klasyków tego gatunku muzyki. To było w 2010 roku, ale czy aktualnie jest czego słuchać? Na wspomnianej we wstępie liście NPR znalazło się kilka utworów country, przesłuchałem, później zapoznałem się z całymi albumami. Przyznam, nie jest tak genialnie jak u Johnsona, ALE! jest bardzo dobrze. I nie mówię tylko o wielkich gwiazdach tej muzyki, ale również o nowych twarzach na scenie.

Tim McGraw
Tim McGraw

Na początku warto wspomnieć, że 2013 roku przyniósł już aż dwa albumy wielkiej gwiazdy amerykańskiego country – Tima McGraw. Pierwszy z nich pt. Tim McGraw & Friends to zbiór znanych wszystkim utworów, wykonywanych z kolegami i koleżankami po fachu. Drugi, Two Lanes of Freedom to już krążek z nowym materiałem. Na uwagę szczególnie zasługuje nowy materiał, który pokazuje, że McGraw mimo to, że jest megagwiazdą, ma na koncie miliony sprzedanych płyt i zapewniony status legendy, w dalszym ciągu potrafi nagrywać po prostu przyjemne płyty, nie wybitne, nie przełomowe, po prostu przyjemne. Jeśli chodzi o wielkie nazwiska to Patti Griffin również nagrała nową płytę, American Kid, co prawda bardziej w stylu americana, ale też warto o nim wspomnieć, bo rzecz jest naprawdę znakomita.

Ashley Monroe - Like a Rose
Ashley Monroe – Like a Rose

Co do nowszych nazwisk, to już kiedyś wspominałem o Kacey Musgraves, której album Same Trailer Different Park wywołał prawdziwą burzę w Stanach, jest albo kochany, albo nienawidzony jednocześnie, na pewno niesamowicie istotny. Mi osobiści bardzo się podoba i polecam go serdecznie wszystkim zainteresowanym ciekawymi zabiegami w muzyce. Kolejną artystką, którą chciałbym wyróżnić jest Ashley Monroe i jej Like a Rose. Króciutka płyta, niecałe 32 minuty, które zachwyciły krytyków z całego świata, którzy prześcigają się w zachwytach. Niby album bardzo tradycyjny, żadnych eksperymentów, ale za to nagrany tak przekonująco i dobrze, że ręce składają się do oklasków. Oczywiście osoby, do których nie trafia taka muzyka, raczej nie będą skakać z zachwytu, ale naprawdę, chociażby dla wartości kulturoznawczych, warto. Aż dziw bierze, że Monroe ma tylko 26 lat, a Like a Rose to jej drugi album studyjny, bo brzmi niesamowicie dojrzale i przemyślanie. Ostatnią artystką, którą ostatnio poznałem jest Holly Williams, wnuczka wielkiego Hanka Williamsa, która w lutym wydała album The Highway. Przyjemna i przede wszystkim porządna dawka muzyki. Słychać klasę wykonawczyni, która wydała dobry, nie powalający, ale fajny album.

Poza albumami, wykonawców, prezentujących standardowe wersje muzyki country, na rynku muzycznym pojawiają się także dziesiątki artystów, korzystających ze spuścizny tego gatunku i wykorzystujących go do eksplorowania nowych terytoriów. Tu warto wspomnieć o takich tworach jak americana, czy odnoszących ostatnio duże sukcesy alt-country. Wilco, My Morning Jacket, Laura Marling, Kurt Vile, The Lone Bellow, Low, wszędzie słychać te charakterystyczne inspiracje.

Nie ma co się ograniczać. Country to wielki gatunek, który oddziaływał i oddziałuje artystów z całego świata. Jego wpływu na rozwój muzyki nie da się przecenić. Nie można jednak zapominać, że country wciąż żyje i ma się dobrze. Każdego roku na sklepowe półki trafiają setki, jeśli nie tysiące nowych płyt w tym gatunku, z których kilkanaście na pewno jest wartych zauważenia. Kto wie, może jeszcze w tym roku usłyszymy kolejne The Guitar Song. Kto wie, może jeszcze w tym roku usłyszymy kolejne I Walk the line czy Sentimentally Yours.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s